poniedziałek, 24 września 2012

Mężczyźni wolą blondynki?

Myślisz i myślisz. Dumasz i dumasz.
Bo koleżanka - blondynka - to ma takie powodzenie...
Ale z kolei ruda to namiętna, więc może...?
Brunetka z kolei ma charakter i od razu widać, że mądra...
A z szatynkami chcą się żenić...
Głowisz się, co mieć na głowie, by wyjść na tym jak najlepiej?
Czy mężczyźni naprawdę wolą blondynki?
Przeczytaj ten artykuł. Może pomoże? :)

Blond. Ten kolor jest niezwykle rzadki. Może się nim pochwalić tylko 9 procent kobiet. I będzie ich coraz mniej. Czemu? Bo mało ludzi ma odpowiednie geny. Aby przetrwały, blondynami musieliby być przodkowie kobiety zarówno ze strony ojca jak i matki. Winić za to trzeba farbowane blondynki, których włosy są bardziej atrakcyjne dla mężczyzn niż naturalne :) To one sprawiają, że natura nie broni się sama i nie "produkuje" kolejnych naturalnych jasnowłosych.
Podobno za kilkaset lat ideałem urody będzie twarz o cerze w odcieniu kawy z mlekiem, migdałowych, lekko skośnych oczach i ciemnych włosach! A najrzadsze będą jasnoskóre blondynki. Jeśli w ogóle będą...

Od czasów Marilyn Monroe, Brigitte Bardott, Farah Fawcett, złoty kolor zaczął kojarzyć się z powabem i namiętnością. Po co to dziewczynie? By złowić męża :) Co prawda takiej kobiecie przypisujemy cechy bezmyślnej i sprytnej, ale mimo tego blondynkami było 65 procent wszystkich miss! Poza tym blondynka to osoba towarzyska i wesoła. Podobno mężczyźni preferują jasny kolor włosów u partnerek, gdyż wywołują one u nich uczucia opiekuńcze. Więc kobiety, po to żeby mężczyźni odpowiednio się nimi opiekowali, wymyśliły sprytny sposób: po prostu... zdziecinniały ;)

Dawno temu blond świadczył o zamożności. Od średniowiecza panie o wysokim statusie społecznym chroniły skórę i włosy przed słońcem. Skórę po to, by była blada, a włosy dlatego, że kobieta z odkrytymi była uznawana za rozpustną. I stąd śniade brunetki kojarzą się z przedstawicielkami gminu. A wszystkie bajkowe księżniczki i królewny (oprócz Śnieżki) są złotowłose. I mają całe królestwo i księcia (ma to pełne uzasadnienie ekonomiczne) :) Podczas dobrobytu mężczyźni wybierają kobiety o blond włosach: subtelne, delikatne. Jednym słowem: jeśli mężczyznę stać na kaprys i towar deficytowy, "towar z wyższej półki", wybierze...blondynkę :)

Kilka słów na minus: Jasna skóra i białe włosy kojarzą się z dzieckiem, z niewinnością, kruchością. Prawdą jest że: „Mężczyźni wolą kobiety mniej skomplikowane“. Dlatego szukają podświadomie kobiety łagodnej i uległej. A tak kojarzą się blondynki. I tu chyba trzeba powiedzieć: niestety :( Bo nie bez znaczenia jest aspekt intelektualny tego stereotypu - im głupsza, tym mniej facet się jej boi. Ponieważ jej zdanie można zbagatelizować. Co więcej można jej... nie słuchać! Panowie mniej pewni siebie, wątpiący w swój intelekt czy mający zaniżoną samoocenę nędą szukali wyłącznie blondynki.
Nie wiem czy to akurat argument na korzyść blondu. Nie skomentuję. Podobnie kawały o blondynce - znacie? Znacie. Również pozostawiam bez komentarza.

Zapytane w badaniu Pentor panie stwierdziły, że faceci wolą blondynki (1/3), a równocześnie 33 proc. temu zaprzeczało. Same blondynki także nie były jednomyślne - 45 proc. podzielało taką opinię. A panowie? Ponad jedna trzecia uznała znane blondynki takie jak Pamela Anderson, Britney Spears czy Reese Witherspoon za najseksowniejsze kobiety na ziemi. To chyba o czymś świadczy? ;)

Włosy czarne lub brązowe ma większość ludzi na świecie (w Polsce około połowy kobiet). Zasadniczo panie wolą uchodzić za blondynki. Badania dowiodły, że wiele szatynek zapytanych o kolor włosów, uważa się za blondynki :) Według badań L'Oréal - we Francji ponad dwadzieścia procent pań uznaje swoje włosy za jaśniejsze niż są w rzeczywistości. Statystyki również pokazują, że kobiety najchętniej farbują włosy na blond. Pewnie dlatego, że odmładza i łagodzi rysy. Według badań panowie uważają kobiety jasnowłose za młodsze(!) od ciemnowłosych.

A poza tym: mężczyźni podświadomie uważają blondynki za zdolne do urodzenia zdrowego, silnego potomstwa. "Z punktu widzenia ewolucji kobiety o jasnych włosach, brzoskwiniowej cerze i niebieskich oczach są zdrowe, a więc są po prostu dobrymi kandydatkami na żonę i matkę przyszłych dzieci – tłumaczy Bodzioch.

A więc Drogie Legalne Blondynki - do boju ;)