piątek, 18 maja 2012

Podrywanie i uwodzenie

Zastanawiasz się jak zdobyć chłopaka?
Nie umiesz zdobywać mężczyzn?
Nie wiesz na czym polega uwodzenie czy tak pospolicie zwany: podryw?
Nie jest to chyba takie trudne, skoro wielu kobietom świetnie się to udaje. Może popełniasz jakiś błąd i dlatego ponosisz porażki?
A więc specjalnie dla Ciebie: mała lekcja rodem ze szkoły uwodzenia ;)


Co działa na mężczyzn? Co sprawia, że nie mogą oderwać od nas wzroku? Jak sprawić, by nie mogli przestać o nas myśleć? Oto kilka sprawdzonych rad:

Uwiedź go wzrokiem. Sprowokuj, oczaruj. Mężczyźni uwielbiają kobiece oczy. Tak, są wielbiciele kocich, zielonych. Inny kochają się w ich błękicie, a jeszcze inna grupa szaleje za czarnymi. Jednak nie w tym rzecz. Chodzi i właściwe ich podkreślenie, blask, coś magicznego. Ale przede wszystkim o rodzaj spojrzenia. Niech będzie powłóczyste, z lekką melancholią, rozmyte. Spójrz na niego, ale zaraz ucieknij wzrokiem. Niech zauważy tez grę ;) Oczy to zwierciadło duszy - pokaż mu tajemnicę. Niech chce więcej, niech zacznie szukać odpowiedzi. Nikt nie oprze się niewiadomej, zwłaszcza w tak pięknej oprawie. I już masz w garści jego zainteresowanie ;)

Jak zagadać? Jak rozmawiać? Dobrze jest nie odsłaniać się od razu. Nie mówić o sobie wszystkiego. Sprzedać tylko te rzeczy, które są niezwykłe, odmienne, ciekawe. Nie warto mówić, że na obiad lubisz mielone z buraczkami. Na to przyjdzie czas ;) Powiedz, że kochasz haiku, albo że znajdujesz spokój w medytacji. Tyle, ze szczerze, bo kłamstwo szybko wyjdzie na jaw. Na pewno masz jakieś pasje? Więc: im bardziej tajemniczo i niecodziennie, tym lepiej. A to przyciąga i kusi. Wzbudza pragnienie. To tak zwane: uwodzenie słowem ;) Tak samo w rozmowach na gg czy na facebooku. Nie mówcie o sobie wszystkiego, nie stosujcie metody: "kawa na ławę". Nie pozostawicie nic w domyśle i napięcie szybko spadnie. A wraz z nim szansa na dalszy ciąg :(
Ważna rzecz dotycząca randek: głos - uwodzenie głosem! Liczy się niska barwa, lekko ściszony ton, prawie szept. To sprawia, ze wydajesz się pewna siebie, niezwykła. Uwodzicielska :) Wykorzystaj to ;)
  
Uwodzenie dotykiem. Piękna rzecz ;) Czasem wystarczy delikatnie musnąć jego szyję, ucho, dłoń. Wzbudzić pragnienie... Albo przysunąć się blisko pod pozorem sięgnięcia po coś. Albo otrzeć się o niego, bo niby inaczej przejść się nie dało ;) Możesz go dotknąć sięgając po coś, chwycić za rękę w kinie, gdy wyświetlają groźną scenę, poklepać po ramieniu w ramach zrozumienia, czy pocieszenia ;) Cokolwiek, byle mieć kontakt z jego ciałem. To działa! Uruchamia jego wyobraźnię i obiecuje więcej. Żaden nie potrafi się temu oprzeć :)

Tak samo sposób chodzenia, poruszania się. Kocie, miękkie ruchy są bardzo kobiece. A to przyciąga mężczyzn. Więc nie podskakuj jak kangur, ani nie biegnij na randkę rozczochrana, byle jaka, codzienna. Bądź eteryczna, miej wdzięk, grację. Odrobina teatru ;)  Ale nie zgub w tym siebie. Po prostu: troszkę wolniej, płynniej, delikatniej... a poczujesz ten klimat. I pójdzie jak po maśle ;)

Są jeszcze inne zachęcające mężczyzn, sprawdzone metody. Możesz gładzic nóżkę od kieliszka, bawić się długopisem, słomką do drinka - on to właściwie odbierze :) Potrząsanie włosami też działa, czy gładzenie szyi i ramion. Oni to jednoznacznie odczytują - jako zachętę do dalszych działań. I wierzcie mi - nie ma siły, żeby ich potem zatrzymać ;)

Co jeszcze? Twój wygląd. Masz być czysta, normalnie ubrana, ładna. Nie chodzi o przesadne eksponowanie czegokolwiek.. Normalnego chłopaka wystraszy zbyt wymalowana czy przebrana za wampa dziewczyna. Żadem mężczyzna nie lubi tez lalek Barbi. Oni szukają kobiet - do życia, nie na wystawę. (O dziwakach, którym zależy na popisaniu się przed kolegami zdobyczy i patrzącymi jedynie na wygląd tu nie piszę! To nie mężczyźni, ale faceciki są :P ) Ważna jest naturalność, radość, uśmiech. To zawsze pomaga! Smutna, zahukana dziewczyna nie przyciąga mężczyzn.

Żeby uwieść faceta trzeba mu pozwolić się zauważyć. Ba! Czasem wręcz wzbudzić zazdrość, mając wokół siebie wianuszek adoratorów. Wiadomo - jest konkurencja, więc ofiara jest cennym trofeum. Warto o nią walczyć. I powalczy ;) Ale nie przesadź - daj mu możliwość podejścia do siebie, niech nie zginie w tym tłumie adoratorów ;)

Pamiętaj - liczy się pierwsze wrażenie - Twój wygląd, sposób chodzenia, ruchy, słowa. To utkwi w jego głowie na bardzo długo. Jeśli sprytnie to wykorzystasz będziesz miała na czym bazować. W jego głowie pozostaniesz uwodzicielską nimfą, nieważne, że akurat w tym momencie siedzisz w szlafroku. On ma w umyśle to, co na początku wykreujesz. Potem już niewiele trzeba. On swoje wie, nie widzi rzeczywistości. Kocha swoje wyobrażenie o Tobie. A Ty tylko odcinasz kupony ;)

Te metody są uniwersalne. Pozwalają poderwać nowego chłopaka, ale również na nowo uwieść męża ;) Bo na każdym etapie związku kobieta może wykorzystać swoje atuty i podgrzać atmosferę. Do czerwoności :) Mamy nad nimi władzę. A oni tylko na to czekają ;) A.S.