wtorek, 15 maja 2012

Czy wybaczyć zdradę?



Kiedy on Cię zdradza jesteś wściekła. I załamana. A najczęściej jedno i drugie. I nie do pomyślenia byłoby dla Ciebie wybaczyć. Mówisz: Nigdy!
Wybaczenie... Trudna sprawa, naprawdę trudna...
Czy wybaczyć zdradę? Czy odejść i zapomnieć?
Rozważmy to.
Kiedy dowiadujemy się, o zdradzie jesteśmy w szoku. Mąż mnie zdradził? Chłopak? Jak to możliwe? Kiedy? Z kim? Dlaczego?
Setka pytań. Ból. Żal. Strach. Wściekłość. I zero perspektyw. Przyszłość już tylko w czarnych barwach. Koniec. Zero. Nicość...
 Kusi by wywalić jego walizki za drzwi, albo samej wyjść i nie wrócić. A tu wspólny dom, może dzieci, tyle lat, tyle wspomnień... Nic, tylko siąść i płakać...

Płacz. Krzycz. Bij. Rób to, co przynosi Ci ukojenie, co choć trochę łagodzi. Ale na Boga: Nie podejmuj jeszcze żadnych decycji. Ochłoń! Kiedy poczujesz, że myślisz już trzeźwo, na zimno - wtedy zdecyduj co dalej.

A wyjścia są tylko dwa:

1. Wybaczyć
Jak wybaczyć zdradę? To niełatwe. Ale podobno można. Trzeba chcieć. Więc jak chcieć?
Trzeba znaleźć powód!
Dla jednej będzie nim rodzina, dzieci, wspólne życie. Dla innej jakieś wartości nie do zastąpienia - może jego pieniądze? Może jakieś cechy charakteru, niedostępne u innych? Nie wiem. Każda ma zwój wachlarz oczekiwań. I jeśli jest coś, co jest dla Ciebie tak ważne, że potrafisz spróbować wybaczyć, to próbuj. Nie wiem czy Ci się uda, ale spróbuj.
Łatwo nie będzie. Podobno wybaczyć to nic, w porównaniu z tym, żeby zapomnieć. To wyższa liga, by w każdej kłótni nie wracać do tego tematu. By w każdej jego koleżance nie widzieć potencjalnej kochanki. By nie oszaleć wśród podejrzeń i niepewności, gdy spóźnia się z pracy 15 minut.
Cholernie trudne. Brak zaufania buduje przepaść. Ale jeśli czujesz, że możesz - wybacz. Spróbujcie terapii, szukajcie pomocy na zewnątrz - sami sobie raczej nie poradzicie. Walcz o to, co istotne dla Ciebie.

WAŻNE: Jest nadzieja, że będzie dobrze i sytuacja się nie powtórzy, jeśli on naprawdę żałuje. Jeśli mu na Tobie naprawdę zależy. Jeśli wyciągnął wnioski i zrobi wszystko, by to się nigdy nie powtórzyło. Jeśli czujesz, że tak jest - spróbuj wybaczyć i zapomnieć.
Każdy ma prawo do błędów. Wiem, nie takich, nie Twoim kosztem, ale...bywa. Jeśli życie z nim jest dla Ciebie ważniejsze niż ten ból, który teraz Cię zabija - zrób krok do przodu i idź dalej. Ponad tym. I nie wracaj do tematu. Ani w rozmowie, ani w sobie. Nigdy!

2. Odejść
Zdradził Cię. Nie potrafisz mu wybaczyć. Próbowałaś. Nic z tego nie wyszło.
Albo nie próbowałaś nawet, bo wiesz, że zwyczajnie nie potrafisz.
Decyzja pozostaje jedna: rozstanie. To trudne, bo za Wami kawał czasu, wspólne chwile - te dobre bolą bardziej, wspólne przeżycia. Żal. Tak bardzo żal...
Jeśli decydujesz się na odejście zrób wszystko, by nie analizować tych dobrych momentów. Skup się na tych złych. Rozdrap te najgorsze, pielęgnuj kiepskie doświadczenia, myśl o jego wadach i rozczarowaniach, które Cię z jego strony spotkały. Pielęgnuj złe wspomnienie. To pomaga.
 I zajmij się czymś. Zajmij ręce! Nie myśl więcej, niż to naprawdę konieczne. To pomaga.

WAŻNE: Jest takie arabskie przysłowie: Jeśli coś się zdarzyło raz, niekoniecznie zdarzy się znowu. Jeśli coś zdarzyło się dwa razy - na pewno zdarzy się po raz trzeci!
Jeśli on zdradził Cię po raz drugi, trzeci raz masz pewny. Wybaczyć? Nie polecam. W takiej sytuacji, nie ma opcji 1. Ten pan będzie zdradzał zawsze. Taki paskudny typ. Wiej! Jak najdalej, jak najszybciej. Wiej!

Nie wiem co jest łatwiejsze: Wybaczyć zdradę i budować na nowo zaufanie i związek czy odejść i samotnie dochodząc do siebie nauczyć się na nowo ufać ludziom? Nie wiem. Jedno jest pewne: oba te wyjścia wymagają wielkiej odwagi. I siły woli.
Najgorsze jest to, że trzeciego nie ma. Musimy się z tym zmierzyć i tyle. Ale pewne jest to, że wyjdziemy z tego silniejsze, twardsze niż stal. I mądrzejsze o kolejne, choć tragiczne doświadczenie.
Pozdrawiam wszystkie twardzielki. Ala Sin