wtorek, 22 maja 2012

Miejsce na randkę



Wiesz, że on zadzwoni. Za kilka minut. Zadzwoni, żeby się z Tobą umówić. I tym razem zapyta: Dokąd chciałabyś pójść?
Gdzie iść na randkę? Czy tam, gdzie lubisz? Czy może wybrać to rozsądniej? Moim zdaniem: zaplanuj to! Pomyśl głową, zanim poniosę Cię emocje i pójdziecie gdzieś, gdzie nigdy nie chciałabyś się znaleźć.
Od tego dokąd Cię zabierze, wiele zależy ;)
Generalnie wszystkie randki można podzielić na dwie kategorie - te, na których będziecie mieli jak porozmawiać i te, na których takiej możliwości prawie nie będzie. I teraz od was zależy, czego wam potrzeba. Czy chcecie się bliżej poznać, pogadać o marzeniach, planach, oczekiwaniach? Czy może wystarczy wam przebywanie obok siebie i patrzenie sobie w milczeniu w oczy? ;)

Jeśli nie jesteś zbyt rozmowna i wiesz, że i on tego nie potrafi szukajcie sposobu na to, by albo nie było jak długo rozmawiać, albo było o czym. Świetna okazją do tego są wyjścia do kina, do teatru, na koncert, czy jeśli ktoś lubi - do dyskoteki. W tych miejscach nie będzie przymusu rozmowy. Możesz swobodnie odetchnąć i mile spędzić czas we dwoje. A po koncercie czy filmie możecie się podzielić wrażeniami. I już jest temat na drogę powrotną ;) Fantastyczne rozwiązanie dla nieśmiałych i nie lubiących zbyt ekstrawaganckich rozwiązań :)

Da tych, którzy mają w sobie więcej pewności siebie polecam lokale i spacery. Oczywiście można to urozmaicić. Lokale są różne, nie wybierajcie baru. Raczej przytulną knajpkę, gdzie możecie w spokoju poflirtować. Albo spacery - może być park, deptak nad jeziorem, las... A jeśli trzeba wam czegoś do podtrzymania tematu, dobrym wyjściem jest zoo czy wystawa lub inne pokazy albo festyny. Możliwości jest wiele. Będzie jak porozmawiać, ale również na co popatrzeć. Unikniecie w ten sposób krępującej niekiedy ciszy ;)

Po pewnym czasie cisza już nie przeszkadza. Zakochani mogą milczeć godzinami wpatrując się w swoje oczy... Jest takie mądre powiedzenie: Ten, z którym możesz siedzieć w ciszy nie czując skrępowania, jest Twoim przyjacielem! Zapamiętajcie :)

Jest jeszcze jedna grupa - ekstremalni randkowicze. To dobre rozwiązanie dla dziewczyn, które chcą zaimponować facetowi, o którym wiedzą, że lubi wszelkie szaleństwa i dreszczyk emocji. Wtedy od pierwszego spotkania można pojechać ostro i na całego ;)
Nie polecam jednak takich pomysłów na pierwsze randki. Dopiero później, jeśli stwierdzicie, ze oboje to lubicie - proszę bardzo :) A można co się tylko zamarzy - wspólne sporty (od rowerów zaczynając na skoku na bungee kończąc), popijanie wina na szycie zdobytej wspólnie góry, kolacja na dachu, śniadanie na plaży o 4:30 rano, lot balonem, kurs flamenco... Co tylko chcecie. O ile oczywiście jest w guście obojga, bo jeśli przyjdzie Ci ciągnąć za sobą niechętnego i zestresowanego samca, to nie zazdroszczę takiej randki  ;) Ale warto próbować :)

Każde miejsce jest dobre. Każdy rodzaj randki jest na miejscu. Warunek jest jeden - dwoje chętnych :) Znasz swoje upodobania, wiesz czego pragniesz. Więc kiedy zadzwoni i zapyta: Dokąd chciałabyś dziś pójść? - miej gotową odpowiedź. Realizuj swoje marzenia. Zawsze! Alicja Sin