poniedziałek, 16 kwietnia 2012

związek z rozwodnikiem

Dzisiejszy rynek jest naprawdę trudny. W pewnym wieku nie za bardzo jest w czym wybierać. Niektórzy - Ci najbardziej sensowni są zajęci. Inni - typ starego kawalera  - podejrzani. Bo co to takiego 40-letni kawaler? Coś z nim nie tak, że nikt go nie wziął? No i spora grupa - facetów po przejściach, czyli rozwiedzionych. Brać takiego? Nie brać? Hmm...
Powiem tak: to zależy. Zależy czego szukasz. Zależy co jest dla Ciebie ważne. Zależy, co jesteś w stanie przełknąć. Przedstawię w skrócie plusy i minusy związku z rozwodnikiem:

PLUSY:
1. Był już żonaty i wie z czym to się je. Nie ma niestworzonych fantazji na temat codziennego życia z kobietą Nie oczekuje nie wiadomo czego, bo wie że marzenia marzeniami, a życie życiem. Normalny chłop :)
2. Jeśli nie chcesz mieć dzieci - on je już zapewne ma. I nie będzie Cię nękał, żebyś rodziła mu wymarzone zasmarkane różowe potworki ;)
3.Albo wręcz przeciwnie - nie miał dzieci z tamtą, więc nie ma powodów do utrzymywania z nią kontaktów (ważne!). Ty mu urodzisz Wasze dzieci i on od razu zapomni, że ktoś przed Tobą kiedykolwiek w ogóle istniał ;) Trudno to czymś przebić, wierz mi :)
4. Mężczyźni po rozwodzie zazwyczaj bardziej cenią sobie ustabilizowane życie. Przy drugim podejściu nie są już tak skłonni do ryzyka, zdrady czy kłótni. Chcą spokoju, pewności, ustatkowania. Chcą miłości! I potrafią dawać z siebie o wiele więcej niż Ci, bez trudnych przeżyć za sobą.
5. Facet po rozwodzie najczęściej siada i analizuje swoje życie. Wyciąga wnioski. I jeśli jest myślący - stara się więcej nie popełnić wcześniejszych błędów. Masz więc szansę dostać obiekt poprawiony, nawrócony, odświeżony i chętny do zamian na lepsze. Jest spora szansa, że dostaniesz wszystko to, czego nie dostała była żona. Teraz chce być lepszym człowiekiem, Twoim wsparciem i przyjacielem - wykorzystaj to!
6. W większości przypadków bycie drugą żoną oznacza...korzystanie z pieniędzy lubego. Z tą poprzednią się dorabiał, zbierał, ciułał, spłacał kredyty. Teraz to już za nim. Ma co ma. A i jeszcze oszczędności jakieś, a może i własny biznes, czy nieruchomości? To Ty położysz na nich łapkę i skorzystasz podwójnie. Będziesz miała i jego , i to co jego ;) Czyli wszystko to, co lubią kobietki ;)


WADY
1. Był już żonaty i wie z czym to się je. Ma nawykli z poprzedniego związku, które trudno będzie wyplenić :P No i będzie spodziewał się po Tobie wszystkiego złego. A dokładnie takiego samego złego, jakie miała w sobie jego była zona. Będziesz stale pod obserwacją - bądź czujna!!!;)
2. Był już żonaty, a więc niezbyt chętnie da się zaobrączkować. Nie ciągnie go do ponownych deklaracji. Może być ciężko doczekać się słów: Wyjdziesz za mnie? Będzie się bał ponownego zaangażowania. Tym bardziej im bardziej winna rozpadu pożycia była jego małżonka. Za tym też często idą niezałatwione emocje i wszelkie problemy z psyche, depresją, z samym sobą. Powiem wprost: nie zazdroszczę :/
3. Nici z białej sukni ślubnej i weselnych dzwonów! Jeśli jest to dla Ciebie sprawa priorytetowa wiedz, że albo pogodzisz się z tym, że ta akcja Cię ominie, albo zaczniecie wizyty w kurii i spróbujecie unieważnienia poprzedniego ślubu. Strawa trudna, długofalowa, choć nie niemożliwa. Ale wymaga cierpliwości i prawdziwego uczucia. Naprawdę jesteś na to gotowa?
4. Zawsze w waszym życiu będzie była zona i ich wspólne dzieci. Tego nie unikniesz. Dla jego potomków będziesz w najlepszym razie: "tą laską ojca", jeśli pod wpływem byłej żony jego dzieci  nie ochrzczą Cię znacznie gorzej ;) Była, jeśli nie pogodziła się z odejściem ślubnego na pewno postara się "umilić Wam życie" jak tylko się da. A wierz mi, ona to potrafi!
5. Kasa. Z tym różnie bywa. Może być tak, że była żona puściła go w samych skarpetkach. I będziesz musiała przygarnąć biedaka do siebie. No i alimenty są. Trzeba je co miesiąc odejmować z Waszego budżetu, przez dobrych kilka, lub kilkanaście lat... A tego nie przeskoczysz. Na tym tle, jak również pkt.4 może dochodzić do spięć. I to niezłych. Oj, łatwo nie będzie :/
6. A zastanawiałaś się, dlaczego on się rozwiódł? Wiem wiem, żona była podła, nie taka jak na początku, zostawiła go, zdradzała, oszukiwała. Może i tak. Ale... A jeśli to on ją zostawił? On ją zdradzał? On był nie do wytrzymania na co dzień? Nie liczył się z jej uczuciami, pogrywał sobie?
Kto Ci zabroni zapytać znajomych czy sąsiadów? A może to on był łajdakiem, pijakiem, brutalem? Lepiej to sprawdź zanim uwierzysz jego ślicznym oczkom! Bo głupio Ci będzie, jeśli okaże się, że zrobił Cię w jajo i że zamiast ptasiego mleczka dostałaś figę z makiem :P I to w spadku po mądrej kobiecie, która w przypływie rozsądku wykopała go za drzwi!

Nie ma jednej odpowiedzi. Każda sytuacja jest inna. Rozważcie wszystkie za i przeciw. Każdy może się zmienić, to nie ulega wątpliwości. O ile chce! Ale bądźcie czujne. Nie bójcie się pytać innych, zwłaszcza jego znajomych - i głównie tych dalszych - jaki on jest. Ale ufajcie też własnej intuicji. Ona nas rzadko zawodzi. Pozwólcie jej dojść do głosu. Nie przygniatajcie jej stosem słodkich słówek i nierealnych wyobrażeń. Ufacie tylko sobie. Tylko! I będzie dobrze :) Powodzenia. Ala Sin