wtorek, 28 maja 2013

Jakiego mężczyznę wybrać?

My kobiety lubimy mieć wszystko naraz i do tego dwa w jednym. Chcemy rycerza na białym koniu i biznesmena, szlochającego tkliwego romantyka i twardziela bez serca w tym samym ciele.
Da się? Nie, nie sądzę ;)

Każda z nas marzy. O idealnym mężczyźnie. Pięknym, przystojnym, inteligentnym, wrażliwym, stanowczym, odpowiedzialnym, szalonym i zrównoważonym. Wszystko w jednym. I dziwimy się, że spotkać takiego nie możemy, że ze świecą go szukać. Narzekamy na tych, którzy są, szukamy takich, którzy nie istnieją...
Bo? Bo nie sposób spotkać skrajności (wszystkich skrajności) w jednym. Nie sposób.

Wrażliwość wyklucza opanowanie. Znacie jakiegoś artystę, którego nie ogarnia nagle twórczy szał? Takiego, który nie szlocha, nie unosi się, nie wpada wciąż i wciąż w otchłań nowych emocji?
Sądzicie że emocjonalność i stoicki spokój idą w parze? Nie idą.
Facet wrażliwy to wulkan. Świat z nim będzie piękny. Ale też gwałtowny!
Świat stonowanego mężczyzny to stabilne emocje, spokój, powtarzalność. Ale brak kolorów. Za to prawie zupełnie nie wystąpią w nim niespodzianki. Zarówno te dobre, jak i te złe.

Podobnie dusza towarzystwa nie będzie domatorem. Jeśli mężczyzna kocha wyjścia, wypady, nocne życie i kolegów, nie zasiądzie nagle przed telewizorem w kapciach i nie zmieni się z lwa w domowego kotka. Albo odwrotnie: pan udomowiony za nic nie pójdzie z Tobą na dyskotekę. No, może raz. A potem już nigdy go nie namówisz. Ewentualnie tamto wyjście będzie z wyrazem krzywdy (tak się dla Ciebie poświęcił!) wypominał przy każdej próbie rozmowy o ponownym wypadzie. Tyle w kwestii dyskoteki.

Przykłady można by mnożyć: karierowicz nie zostanie w domu, by lulać dzieci; miłośnik sportów ekstremalnych nie zacznie kolekcjonować znaczków; wielbiciel podróży nie zastąpi tej ciągoty nawykiem chodzenia z Tobą do kościoła. Zapomnij!

Konkluzja: Facet jest jaki jest!
Ok, potrafi się zmienić, jeśli widzi, że Ci na czymś zależy (bo jemu zależy na Tobie!). Może przestać biegać na piwo z kumplami, albo zapomnieć o wędkowaniu, może oglądać z Tobą ckliwe filmy i zapisać się na kurs szydełkowania, ale... Ale to wszystko do czasu! Prędzej czy później wróci do punktu wyjścia i będzie taki jaki naprawdę jest. Natury nie oszukasz, kochanie :)

Więc spróbuj określić, co jest dla Ciebie ważniejsze, co jest Ci bliższe, czego oczekujesz od mężczyzny, z którym chcesz być: wrażeń czy spokoju, stabilizacji czy zmian, emocji czy rutyny. I wtedy wybieraj, mając jasność czego tak naprawdę szukasz!
A że i tak to co odmienne, czego brak, będzie kusiło... Będzie. To fakt. Ale... Nie można mieć wszystkiego :)
Owocnych przemyśleń i przemyślanych wyborów Wam życzę!