czwartek, 16 sierpnia 2012

Wakacje razem czy osobno?

W każdym związku są dwa gorące okresy, które sprzyjają kłótniom: święta i wakacje.
Kłócić się można już przed - o to co planujemy,
w trakcie - o to jak je spędzamy
i po - o to jak miało być, a jak nie było.
Czy można coś z tym zrobić?
Jak sprawić, by urlop nie był kolejnym koszmarnym przeżyciem?
Wakacje we dwoje...
Miało być jak w bajce. Ty zorganizowana, odpowiedzialna, lubiąca wiedzieć z góry co i jak, zaplanowałaś jedno: Wakacje Chorwacja! Zachwycona pomysłem, chcąc podzielić się radością z powodu zarezerwowanego hotelu i tygodniowego grafiku swojemu ukochanemu, przybiegasz do niego uszczęśliwiona, opowiadasz i ... I co? I widzisz ten grymas rozczarowania na jego twarzy... Bo on woli wakacje last minute - bo taniej. I spontanicznie! Dokądkolwiek, przed siebie, bez planu. I szlag Cię trafia na miejscu!
Mogłoby być też zupełnie odwrotnie, że to on planuje wczasy nad morzem, zaklepuje miejsce, rezerwuje bilety na rejs do Szwecji z kolacją przy świecach, a Ty? Ty chciałaś dzikiej wyprawy stopem po nieznanych zakątkach Rosji, powiedzmy ;) Patowa sytuacja.

Już sam wybór miejsca i rodzaju wypoczynku to problem. W niejednym domu drżą szyby, kiedy dwoje ludzi próbuje ustalić szczegóły wyjazdu. Sukcesem jest już fakt, że się nie pozabijają ;)
Potem kolejna awantura - przy pakowaniu. On uważa, że bierzesz stanowczo zbyt wiele. A Ty tylko niezbędnik pakujesz! Czemu się czepia? Przecież nieść tego nie będzie!
Potem stres podróży - nie tak czytasz mapę, on nie tak prowadzi, błądzicie, on się czepia, że Ty zrzędzisz, Ty że on nie umie dojechać do celu. Grobowa atmosfera...

Ale powiedzmy, że dojechaliście. I idziecie na plażę. Wcześniej draka o to, że szykujesz się stanowczo zbyt długo, a on czeka. Ale w końcu wyruszacie. Rozkładacie leżaki na plaży i ...Zaczyna się. Klasycznie. On gapi się na inne. Tak tak... Faceci oglądają się za innymi, gorzej: wlepiają w nie obleśnie gały :) Oczywiście wyłącznie w te co smakowitsze, zgrabniejsze od Ciebie (choć bywa, że i to bez znaczenia - ważne, że to nie Twój tyłek i sam ten fakt już go kręci), a Ciebie trafia szlag. Co poradzić? 78% mężczyzn przyznaje się otwarcie, że na plaży wyłącznie obserwuje... inne kobiety :) Niektórzy nawet nie potrafią stwierdzić, w która stronę jest do morza, gdyby ich znienacka zapytać :P Typowe... Powód do awantury jak malowanie...
A potem wieczór i kolacja... Jaka kolacja? Ty chcesz zjeść owoce morza i napić się wina, potańczyć, bo po to w końcu kupiłaś tę wystrzałową kieckę (trzykrotnie przepłaconą w butiku za rogiem), a on? On woli pub z piwem, hamburgerami i transmisją meczu. Horror kochana,horror!

Wakacyjne wyjazdy to niejednokrotnie koszmar. Chcecie dokładnie odwrotnych rzeczy. Planujecie lub nie planujecie. Jedno pragnie aktywnego wypoczynku, drugie chce poleżeć i cieszyć się nieróbstwem. Do pogodzenia? To zależy...

Jeśli umiecie pójść na kompromis i powiedzmy jednego dnia spędzać czas leniuchując na plaży, a drugiego serfując po falach to świetnie.
A może jesteście w stanie umówić się, że jedno leży bykiem na piachu, a drugie w tym czasie robi to co lubi, np. zwiedza? Też super. Oby tylko nie wynikały z tego kłótnie, że nie spędzacie czasu razem, że to przecież urlop i jedyne dwa tygodnie w roku, które macie wyłącznie dla siebie. Jeśli jesteście w stanie wypracować taki kompromis i żadne nie będzie miało żalu do drugiego - to już powinniście wiedzieć, co zrobić z urlopem :) By wilk był syty i owca cała...

Ale jeśli nie ma mowy, byście się dogadali, bo już z góry wiadomo, że jedno będzie z uporem maniaka przesiadywało z piwem przed tv i przesypiało całe noce, a drugie chce biegać po nocnych klubach a przesypiać całe dnie... wybierzcie wakacje osobno. Są pary, które praktykują to co roku i są zadowolone. Każde robi to co lubi, jak lubi, kiedy lubi. Oboje wypoczywają i wracają z urlopu wypoczęci i szczęśliwi. I patrzą potem na siebie z większą dozą czułości i tęsknoty. Może tak będzie lepiej, co? Oczywiście to wymaga jednego: pełnego zaufania. Bez tego ani rusz! A pełne zaufanie, to już wysoka liga. Nie w każdym związku jest to możliwe.

Jak wiec spędzić wakacje? Razem czy osobno?
Jak tylko chcecie :) Ważne by to Wam obojgu pasowało. I tak, żeby ten letni czas dostarczył Wam samych słonecznych, radosnych wspomnień (bez wypominania i awantur jesienną porą ;) ).
Szerokiej drogi :)