czwartek, 23 sierpnia 2012

Partner - młodszy czy starszy?

Ile kobiet, tyle poglądów. Jedne poszukują spontaniczności i świeżości. Inne powagi, stabilności, pewności.
A więc kochane panie - lepszy facet młodszy czy starszy?
Co się nam bardziej opłaci? ;)
Rozważmy :)

Kiedy kobieta spotyka starszego od siebie mężczyznę (zaznaczmy wyraźnie: znacznie starszego)  urzeka ją jego opanowanie, pewność siebie, mądrość. Tak tak... Dojrzały mężczyzna już niejedno przeżył, wiele widział, wiele wie. Potrafi wysłuchać (bo wie już czym jest cierpliwość), doradzić, pocieszyć. Jest niejako ojcem, który troszczy się, opiekuje, dba. Wiele kobiet tego właśnie szuka - zwłaszcza tych, które wychowywały się bez taty.
No i drugi argument za - stabilizacja finansowa. Partner starszy, to partner pracujący, może z własnym mieszkaniem, może własnym biznesem? A więc zapewniający bezpieczeństwo, zaplecze, pewność. Dla wielu - bezcenne i nie sposób się temu oprzeć...

Partner dużo młodszy...
Bywa, że kobieta w wieku 30, 40 lat znajduje dwudziestoparolatka i ... I jest zaraz wytykana palcami. Bo o ile związek z dużo starszym mężczyzną jest jeszcze w miarę uważany za normę, tak taki już nie. Zaraz ludzie szukają przysłowiowej dziury w całym...
A co nam może dać związek z dużo młodszym partnerem? Na pewno powiew młodości :) A co za tym idzie: spontaniczność, ruch, zabawę. Młodszy partner ożywi związek, doda świeżości, przypomni co nam kiedyś w duszy grało. Przywoła dawne marzenia, oczekiwania, cele.
A i w sypialni powieje gorącem ;) Bo na pewno i temperament większy, niż u takiego 10 lat od nas starszego. Ale... co tam kto woli :)

Wady związku ze starszym? Niektórym zbrzydnie taka stagnacja, spokój, stabilizacja. Zechcą zrywów, zabawy, zmian. A z wiekiem mężczyźni raczej osiadają w fotelach niż fruwają po świecie. Trzeba to więc rozważyć. Wieczór przed telewizorem z drogim winem, czy spontaniczna bieda z młodzianem? ;) Chyba że traficie na wyjątkowy okaz - starszy wiekiem, młody duchem ;)
Wady związku z młodszym? Brak bezpieczeństwa - i finansowego i być może emocjonalnego. Młody facet jest jeszcze niepoukładany, zbyt zmienny, nie daje poczucia pewności. Niektóre z nas lubią ten dreszczyk emocji, innym by to ciążyło. Ale może i znajdzie się gdzieś jakiś młodzieniec stabilny i pewny uczuć i planów już od młodych lat? Warto się rozejrzeć ;)

Kogo więc wybrać? Podobno najlepszy związek to ten z partnerem w miarę zbliżonym do naszego wieku, góra dwa-trzy lata starszym, o podobnym wykształceniu, planach, wartościach. Ale życie pokazuje, że często nawet przy takim dobraniu związek umiera. A paradoksalnie niedobrani - poglądami czy wiekiem - dożywają razem późnej starości...
Miłość jest ślepa :) Ale jeśli już jest, to co za różnica ile wtedy mamy lat? ;)