niedziela, 13 października 2013

Słodka idiotka, czyli sztuka korzystania z mężczyzny

Czy warto być silną, niezależną, pewną siebie i zaradną kobietą? Warto!
Czy trzeba umieć poradzić sobie w każdych okolicznościach? Trzeba.
Czy można wszystko zrobić samej i mieć pełna kontrolę? Można.
Tylko po co, kiedy można się kimś posłużyć?
Jednym słowem: Zastosuj sztukę machania rzęsami! ;)

Świat jest pełen zaradnych i wyzwolonych ze stereotypów kobiet. Jesteś jedną z nich? Bardzo fajnie :)
Więc jesteś również sprytna i wiesz, kiedy lepiej udać głupią lub słabą? Wiesz?
Jeśli nie, to już podpowiadam.

Nie opłaca się być silną i wszechwiedzącą, jeśli np.:


1. Złapałaś gumę na zadupiu
Robota brudna, okolica niebezpieczna, obok w aucie siedzi mężczyzna? Załam bezradnie ręce i czekaj. Powinno się samo wymienić ;)
2. Kanalizacja się zapchała
Ohydne, śmierdzące i generalnie nieciekawe zajęcie. Poproś mężczyznę. Wyznaj brak pojęcia o zawiłościach skrętów rur. Broń Boże nie wspominaj, że wiesz czym jest kolanko lub sedes typu warszawskiego. Nie zdradź się! Przepychanie szlamu to nie wymiana pływaka w spłuczce! To męska robota. Niech mężczyzna zadziała :)
3. Zamierzasz zrobić gładź w pokoju
Ok. To nie jest malowanie. Nie wystarczy Ci wałeczek i wiaderko oraz kilka metrów folii. Gładź to pył, syf, a co za tym idzie wysuszenie skóry i generalnie bajzel. Nie porywaj się na to sama. Nigdy! Wyraź pogląd, że może najlepiej nanieść gładź pędzelkiem...? Powinno wystarczyć ;)
 4. Trzeba coś wnieść/przenieść/wytargać itp.
Kochana, może i masz siłę atlety, ale ile byś nie pakowała i tak będziesz słabsza od faceta (wyjątków nie omawiam). A poza tym... To takie męskie: nosić siaty, worki z ziemniakami, szafy, torby z cementem,pudła z terakotą... Nie odbierajmy im tego! Napręż się, udaj że chcesz podnieść i ze łzami w oczach zrezygnuj. Mało który nie oprze się chęci pokazania Ci mocy swoich mięśni. I oto meble już Ci się wnoszą na czwarte piętro ;)
5. Idź i zabij...
Pająka, karalucha, ćmę, sąsiadkę z naprzeciwka... Nieważne kogo, co i za co, ważne że trzeba użyć siły lub pokonać w sobie wstręt. Tyle wystarczy, by wmieszać w sprawę faceta ;) No, chyba że ucieknie na widok prusaka :P

Można tak wyliczać w nieskończoność. Większość z nas to przecież zna.
Podsumujmy:
Honor i duma fajna rzecz. Ale często nieopłacalna.
Generalnie zasada brzmi: Jeśli nie chcesz czegoś robić, nie rób. Posłuż się rzęsami, łzami lub udawaną niewiedzą. Pomaga. Podwójnie pomaga. Ty masz z głowy paskudne zajęcie, a facet podrasuje swoje ego. Przyjemne z pożytecznym. Czegóż chcieć więcej? ;)
Mężczyzn idealny. Mężczyzna do wynajęcia. Mężczyzna w natarciu. Jak zwał tak zwał, przydaje się.

Tylko niech Wam nie przyjdzie na myśl wychodzić za któregoś za mąż tylko dlatego, że dobrze zmienia opony czy kładzie glazurę! Zły pomysł, bardzo zły. Fe!