środa, 7 sierpnia 2013

Dlaczego ładne kobiety są samotne?

Wydaje mi się, że to powszechny temat. Czy to na Pudelku czy w Życiu na gorąco przewija się często. A brzmi: Dlaczego piękne i mądre kobiety są samotne?
No właśnie, dlaczego? Wiecie? Nie?
Więc posłuchajcie:
Nie mówmy, że wszystkie ładne dziewczyny są samotne. Wiele pięknych kobiet wychodzi za mąż i prowadzi szczęśliwe życie rodzinne. Ale...

1. Ale najczęściej u boku równie atrakcyjnego fizycznie partnera. Ewentualnie zamożnego! (sic!)

Dlaczego? Oto typowa męska wypowiedź w tej sprawie:
"Wg mnie to problem z zakresu Egonomii (analogia do Ekonomii). Mnie jako mężczyznę po prostu "nie stać" na piękną kobietę - podobnie jest z drogim samochodem - duży jest zarówno koszt zakupu oraz używania. Piękna kobieta to drogie kosmetyki (ale sama płaci) oraz zwiększone wymagania w stosunku to rozrywek intelektualnych, wymagający krąg znajomych (co ona w nim widzi?). Po prostu kwestia o-ceny i kosztu emocjonalnego (...). Jak wyświetlę sobie (ja - prosty gość) taki film mentalny to wybiorę "tańszy" model - tak jak dżem w markecie (tańszy z mniej kolorową etykietą). Smutne ale tak to działa... " (Piotr Karasucki, portal psychika.net)

Wniosek:
Mężczyzna widząc piękną kobietę widzi od razu wielkie wymagania. Tak finansowe jak i uczuciowe. Bo jak inaczej na to spojrzeć? Jeśli kobieta jest piękna, a do tego inteligentna i wykształcona(!), ma z założenia rzesze adoratorów i chętnych do żeniaczki. Cóż więc taki przeciętny Kowalski może jej dać? Już na starcie kapituluje. I nawet nie próbuje.

2. Inną przyczyną tego, że ładne dziewczyny są same jest... męskie ego.

Dziwne?
Może tak, jeśli wiemy, że facet to łowca i randka z atrakcyjną partnerką to dla niego bonus. Koledzy zauważą, pozazdroszczą, połechcą ego, samopoczucie wzrośnie...O tak! Ale...
Ale śliczna dziewczyna na dłuższą metę to kłopot. Bo facet wie, że chętnych na jego zdobycz jest wielu i będą próbowali mu ją odbić lub uwieść. A rogów żaden facet nosić nie chce. Stąd lęk przed piękną partnerką. I stąd takie rzesze superatrakcyjnych lecz samotnych pań, które były tylko na pierwszej randce. Bez ciągu dalszego... :/


3.O ile dwa poprzednie punkty wskazywały na męski punkt widzenia, tak ten odnosi się wyłącznie do kobiet. A mam na myśli podejście: Jestem piękna, co to nie ja...!

Tu zaznaczam, że nie mam na myśli braku wiary w siebie, doceniania tego, co nam dała natura i szukanie jakiegokolwiek faceta, czy godzenie się na związek z kimś kto nam się nie podoba, tylko dlatego żeby nie wyjść na zarozumiałą!
Masz prawo wybierać. Ale rób to z klasą. Odmawiaj z wdziękiem.
Kobieca kobieta to mądra i wrażliwa, a przy tym odpowiedzialna istota. A nie wredne, zarozumiałe babsko. Jasno się wyraziłam? :)

Wracając do tematu:
Czasem piękne kobiety wpędzają się w schemat posągu na piedestale. Bardzo chcą być kochane, ale nie dopuszczają do siebie nikogo, bo ich zdaniem "żaden nie jest godzien". Ok, masz prawo tak sądzić. Ale błagam - nie płacz nocami w poduszkę, kiedy w dzień nie schodzisz z cokołu! To albo to.

Piękna i inteligentna dziewczyna to nie lada wyzwanie dla faceta. Dla mężczyzny! Bo trzeba być mężczyzną by sprostać tym wszystkim punktom i podpunktom i nie uciec w popłochu ;)
Czasem ta atrakcyjna potrafi być wredna (niestety częste, bo poziom ironii wzrasta wprost proporcjonalnie do poziomu urody ;)).

Przypomniał mi się następujący dialog:
On: Kocham cię
Ona: Super
On: A ty?
Ona: Ja też jestem super
:D

Oj dziewczyny dziewczyny...
Jesteście piękne, mądre, wspaniałe. Nie bierzcie facetów jak leci! Szanujcie się, swoje potrzeby, pragnienia, możliwości. Wybierajcie, przebierajcie - Wasze prawo!
Czasem tylko zerknijcie, czy macie jeszcze nosek pod czy już nad poziomem chmur ;) Żebyście mi potem w mailach na samotność nie narzekały :)
Nie ma nic smutniejszego, niż rzesza samotnych, atrakcyjnych, mądrych kobietek...
Powodzenia. Znajdźcie tego swojego naj naj naj... :)