środa, 22 października 2014

Coś jest nie tak..., czyli: Jakich mężczyzn wstydzą się kobiety?

Czego tak naprawdę chcecie w związku?
Zapewne czuć się dobrze.
Ale co to oznacza?
To oznacza bezpieczeństwo, szacunek, poczucie bycia kochaną i akceptowaną, piękną i wyjątkową. Ale nie tylko.
Oznacza to również, że chcemy tak samo myśleć o naszym partnerze i dawać mu to samo, co on nam daje.
Bywa jednak, że mimo iż wszystkie wyżej wymienione składniki związku są na swoim miejscu, my czujemy się jakoś...nie tak.
Dlaczego?
Dlatego, że czegoś się wstydzimy. I dotyczy to mężczyzny, z którym jesteśmy.

 "Jeżeli kobieta, będąc w związku z mężczyzną, odczuwa z jakiegokolwiek powodu wstyd, warto przemyśleć, z czego on się bierze" - twierdzi Marta Świerczyńska, psycholog.

Z jakich powodów kobiety wstydzą się swojego faceta?
Przebadano szeroką grupę pań i wyniki są następujące:

Kobietom przeszkadza, kiedy mężczyzna jest:

1. Niski 
Wiele kobiet ma w głowie wyryty stereotyp, że mężczyzna powinien być jeśli nie wysoki, to przynajmniej wyższy od swojej partnerki.
Z biologicznego punktu widzenia wzrost sugeruje siłę, męskość i zdolność do obrony kobiet przed złym światem. Kobiety wybierają instynktownie wysokich, ponieważ z założenia większy facet jest zdolny "zapewnić większe bezpieczeństwo, złowić większego mamuta i spłodzić więcej dzieci". Tyle w ujęciu ewolucyjnym.
Skutkiem jest pokutujący w większości społeczeństw fakt, że niewysocy mężczyźni nie uchodzą za zbyt atrakcyjnych. Minusem takiego partnera dla wielu kobiet jest np. to, że nie mogą włożyć szpilek. I na pewno to, że przez większość czasu patrzą na niego z góry.
A czy kobieta patrząca na mężczyznę z góry może poczuć się małą, bezbronną istotką? Hmm...

2. Młodszy
Im ta różnica wieku jest większa i im bardziej widoczna - tym gorzej.
Mężczyzna młodszy od kobiety od razu kieruje myślenie na tory: młodszy - znaczy utrzymanek. Nie pomagają też koleżanki, które przestrzegają: "za kilka lat, kiedy ty zaczniesz się starzeć, on będzie wyglądał jak twój syn".
Statystyki też nie napawają optymizmem: 76 proc. związków, w których kobieta jest starsza o więcej niż 2 lata od mężczyzny, rozpada się po kilkunastu miesiącach z powodu rozbieżności zainteresowań, innego podejścia mężczyzny do kobiety, znudzenia, utraty atrakcyjności kobiety.

3. Po rozwodzie, z dzieckiem
Przyznanie się do tego, że partner miał kiedyś żonę, nie dla wszystkich jest łatwe.
Dlatego są panie, które utrzymują ten fakt w tajemnicy i nie przyznają się nawet najbliższym do przeszłości swojego mężczyzny.
Jeszcze gorzej jest, gdy ten żonaty niegdyś facet ma jeszcze dziecko. Dla wielu kobiet to kłopot i nie są w stanie zaakceptować tak bezpośredniego dowodu na miniony związek swojego partnera.

4. Bezrobotny
Fakt nieposiadania pracy przez mężczyznę bywa kłopotliwy zarówno w codziennym życiu oraz staje się częstą przyczyną zawstydzenia kobiety, której trudno się przyznać przed innymi, że to ona utrzymuje całą rodzinę.
Pół biedy, jeśli okres bezrobocia dotyczy kilku miesięcy pomiędzy utratą jednej pracy, a znalezieniem nowej, choć i sam fakt, że ktoś zwolnił z pracy ich partnera, bywa istotnym powodem do zażenowania.

5. Gruby
Właściciele brzuchów piwnych i inni grubi mężczyźni często również bywają "ukrywani" przez kobiety przed ich własnym środowiskiem.
Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy kobieta jest atrakcyjną, szczuplutką i elegancką panią, a jej mężczyzna nagle się roztył i mimo wysiłków, trudno go na przyjęcie firmowe czy rodzinne "wbić" w garnitur.

6. Agresywny
Trudno się temu dziwić - agresywny partner to żaden powód do radości i dumy. Dlatego kobiety będące w związkach z mężczyznami, którzy w określonych okolicznościach (pod wpływem alkoholu, zazdrości, złośliwych uwag) stają się agresywni, najchętniej ukrywają ich przed światem, a już na pewno starają się nie zabierać ich w miejsca publiczne.
Bycie ofiarą ataku własnego partnera w obecności innych, zawsze powoduje zakłopotanie i zawstydzenie. Choć to nie kobieta powinna wstydzić się w takiej sytuacji.

7. Mniej inteligentny
Zdarza się tak, że pomiędzy dwiema osobami w związku istnieje przepaść intelektualna. Trudno dociekać, jak takie związki radzą sobie z codziennymi rozmowami i w ogóle z układaniem życia. Problem pojawia się jednak najdobitniej, gdy dochodzi do konfrontacji partnera z osobami ze środowiska pracy, z przyjaciółmi kobiety, reprezentującymi skrajnie odmienny poziom od jej mężczyzny. (O złośliwych komentarzach tychże znajomych nie wspomnę...)

Zgadzacie się w wynikami badań drogie Panie?
A może Waszym zdaniem nie to jest najgorsze i stworzyłybyście inną listę "wstydliwych cech" dzisiejszych mężczyzn? Chętnie poznam Wasze opinie :)

Ala