środa, 10 września 2014

Już taki jestem zimny drań... czyli o męskiej nieczułości słów kilka

Czy to kobiece forum, czy dyskusja facebookowa, czy też kącik porad w poczytnej gazecie, wszędzie problem ten sam. A mianowicie: Czytelniczka (zacytuję przykładowo panią Sylwię) pisze:
„Nie wiem, czy to poważna sprawa, czy tylko sobie wymyślam, ale czy wasi faceci często was przytulają, całują i są kochający? Ogólnie mój mąż jest dobry, pracuje, dużo zarabia, niczego mi nie brakuje, nie nadużywa alkoholu, nie dręczy mnie… Tylko w ogóle mnie nie przytula, nie pieści, nie mówi, że mnie kocha. Jestem pewna, że nie ma nikogo na boku. Tylko nie wiem, jak do tego podejść – nie chcę mu ciągle o tym mówić”.

Problem stary jak świat, omawiany nie raz i dotyczący wciąż tego samego: skrytych, zamkniętych w sobie mężczyzn, którzy nie okazują partnerkom czułości.
Jak z takim postępować?


W innym miejscu (WP) czytamy:
„Mam faceta i mieszkam z nim, razem jesteśmy ponad rok. Nigdy mnie nie zawiódł, zawsze jest opiekuńczy, cierpliwy, troskliwy, pomocny, martwi się o mnie itp. Jest tylko jeden problem, który coraz częściej wprowadza mnie we frustrację i przygnębienie. Otóż on w ogóle nie okazuje mi czułości, żadnych czułych gestów. Owszem, mówi do mnie kochanie, ale praktycznie nigdy nie zdarza się, żeby mnie przytulił, wziął za rękę, pocałował na dobranoc czy na pożegnanie jak wychodzi do pracy. Czy ja naprawdę wymagam tak wiele? Czy jestem przewrażliwiona? Czy naprawdę to jest normalne?”.

Dodaj napis
Otóż kochane Panie:

To wszystko wina mózgu!

Mężczyźni mają po prostu inaczej zbudowany mózg – tłumaczy psycholog Joanna Grabowska-Osypiuk – U kobiet przepływ między prawą i lewą półkulą mózgową jest łatwiejszy, a u mężczyzn zdecydowanie trudniejszy. Co z tego wynika? Wszystko. Jeśli prawa półkula odpowiada za emocje, a lewa za mowę, to u kobiet następuje łatwość w wyrażaniu emocji, a u mężczyzn jest to po prostu utrudnione. Mężczyźni doświadczają zatem podobnych uczuć do kobiet, ale nie jest im łatwo o nich mówić – wyjaśnia specjalistka.

Zagadnienie rozwijają Anne Moir i David Jessel w książce „Płeć mózgu”. Autorzy nie kryją, że kobieta z samej swej istoty jest bardziej wrażliwa niż mężczyzna. „Mężczyzna trzyma emocje tam, gdzie ich miejsce – a miejsce to znajduje się w prawej półkuli – podczas gdy zdolność wyrażania ich w mowie znajduje się po drugiej stronie. Ponieważ obie półkule połączone są mniejszą liczbą włókien nerwowych niż u kobiety, przepływ informacji między nimi jest bardziej ograniczony. A więc mężczyźnie trudniej wyrazić uczucia, bo informacje przepływają u niego do werbalnej, lewej półkuli z większym oporem” – tłumaczą Moir i Jessel.
Kobieta może wyrazić swoje uczucia słowami, ponieważ to, co czuje, jest efektywniej przekazywane do werbalnej strony mózgu. U mężczyzn jest zupełnie inaczej. To dlatego mężczyzna jest skryty i nie widzi potrzeby okazywania uczuć partnerce. 

Mężczyźni i kobiety posługują się zupełnie innym językiem. Żyjemy jakby w odrębnym świecie, jeśli chodzi o komunikację. To kobiety są słuchowcami (lubimy komplementy i miłe słowa). Mężczyźni natomiast są wzrokowcami i lubią język czynów (to dla nich ładnie się ubieramy). To jakby zupełnie inny język kodów i często, żeby zrozumieć partnera, trzeba nauczyć się jego języka – zwraca uwagę psycholog Joanna Grabowska-Osypiuk. Opowiada dla zobrazowania:
"Kiedyś na terapii małżeńskiej miałam parę, która umówiła się na jednej z sesji, że będą dla siebie bardzo mili w czasie weekendu. W poniedziałek przyszedł do mnie mąż i zagniewany stwierdził, że nie będzie więcej się starał, bo cały weekend mył kuchnię (a to był konik jego żony). Wymył ją tak, że można było jeść z podłogi. I co? Ona chodziła coraz bardziej zdenerwowana. Po dziesięciu minutach, gdy on wyszedł z mojego gabinetu, przyszła żona – też zagniewana, bo miała już dość tego, że jej mąż – tylko po to, żeby nie powiedzieć, że ją kocha – cały weekend spędził w kuchni”.

Z miłości umył samochód Co to znaczy? 
Ni mniej ni więcej, że wspomniana kobieta i mężczyzna wzajemnie się nie rozkodowali – mężczyzna myjący kobiecie samochód, mówi: zależy mi na tobie, troszczę się o ciebie. Kobieta tego kodu nie odbiera, bo chciałaby usłyszeć: zależy mi na tobie i troszczę się o ciebie, ale chce to usłyszeć przez słowa – nie przez czyny.
Mężczyźni okazują swą miłość przez zaproszenie na kolację, żaglówkę, narty, a nawet na mecz piłki nożnej. Ot, taka nieporadność wyrażania miłości :)

Co zatem możesz zrobić, jeśli nie chcesz, aby okazywanie uczuć kończyło się na błyszczącej karoserii auta lub zawstydzonym dukaniu Twojego partnera?

Problem nie rozwiąże się sam, a mężczyźni niestety nie potrafią czytać w myślach. Pomóc może tylko szczera rozmowa.
1. Wyjaśnij facetowi, jak ważna jest dla Ciebie bliskość i intymność waszego związku potwierdzona jego słowami.
2. Powiedz mu o swoich potrzebach. Zwróć uwagę, że przez jego uczuciową oziębłość tracisz pewność siebie i martwisz się o Waszą przyszłość.
3. Okazuj partnerowi jak najwięcej uczuć, żeby miał skąd czerpać wzorce.
4. Jeśli dorastał w domu, w którym mówienie o uczuciach było uznawane za słabość, przekonaj go, że tak nie jest i postaraj się, by zamknął za sobą ten rozdział.

Tylko systematyczna praca nad okazem płci męskiej może przynieść oczekiwane rezultaty!
Ale cudów się nie spodziewajcie! Owszem, może być lepiej, nawet sporo lepiej, ale idealnie to pewnie nigdy nie będzie. Facet to facet. I już :)
Tym niemniej - powodzenia!