wtorek, 19 lipca 2016

Telefon milczy. Czyli: Miał zadzwonić, ale nie zadzwonił...

Dziś post szczery do bólu!
Zacznijmy od tego, że są trzy rodzaje facetów:

Typ nr 1: Romantyk 
Nie mają zbyt wielu doświadczeń, szybko się zakochują i mają w głowach odrealniony obraz kobiet, w którym posiadają one same zalety i ani jednej wady. Bardzo chcą je zdobywać, ale uniemożliwia im to strach i płaszczenie się przed nimi.

Typ nr 2: Zaliczacz 
Postrzegają kobiety jako zdobycz, rozrywkę albo przyjemny sposób na zabicie czasu w nudny piątkowy wieczór. Nie wyklucza to kochania kobiet i właściwie robią to nawet częściej niż romantycy, którzy kochają tylko ich wizję jako delikatnych kwiatuszków. Trzymają kobiety na krótkiej smyczy i sprawdzają czy one się na niej utrzymają. Zwyczajnie nie chce im się marnować czasu na niezdecydowane, zakompleksione, dziewczyny ze skłonnościami do manipulacji i wstawiania zdjęć profilowych, na których prezentują się dwa razy lepiej niż nawet w zaciemnionym pubie. Cecha charakterystyczna? Inne dziewczyny do wyboru.


Typ nr 3: Ogarnięty, ale szuka związku 
Prawdziwa rzadkość na rynku. Rekrutują się z zaliczaczy, którzy się znudzili uganianiem za kieckami i romantyków, do których nagle dotarło, że to co robili jest nieskuteczne. Regularnie i chętnie spotykają się z kobietami. Biorą pod uwagę dłuższy związek, ale mają swoje wymagania, których lista jest tylko o połowę krótsza niż lista wymagań jakie kobiety mają w stosunku do facetów. Liczy się dla nich w równym stopniu wygląd co osobowość.


Z jakim typem masz do czynienia musisz sama stwierdzić. Ja mogę Ci powiedzieć dlaczego nie oddzwaniają, a każdy typ nie oddzwania z innych powodów.

Typ nr 1: 
- dostał sądowy zakaz zbliżania się
- pomyślał, że słowa: „Spier...j głupku” mogą oznaczać nie tylko zachętę do flirtu, ale również: „Ona chyba mnie nie lubi tak bardzo jak myślałem”
- bał się zadzwonić
- ukończył 18 rok życia
- znalazł inny obiekt zalotów

Widzisz, bez względu na to jak bardzo ktoś jest zakochany i jak mocno podziwia Twój tyłek (bo przecież nie osobowość, bo ni w ząb Cię jeszcze nie zna) to wciąż ma granice tolerancji, po których przekroczeniu nie opłaca mu się inwestować w Ciebie ani minuty rozmowy telefonicznej.

Sposób postępowania:
Od czasu do czasu daj mu promyczek nadziei – to idealny sposób na posiadanie własnego niewolnika.


Typ nr 2:
- nie jesteś wystarczająco ładna
- randka nie udała się tak dobrze jak Ci się wydaje
- czekałaś aż to on zadzwoni, bo przecież kobiecie nie wypada
- nie dałaś się zaliczyć, a on może szybko i łatwo zdobyć inną, więc szkoda mu czasu na Ciebie
- szukasz związku, a on nie chce udawać, że to też jego marzenie
- więcej niż raz powiedziałaś: „To facet musi…”. Taaa…
- zaprosiłaś go do siebie, żeby poznał Twoich rodziców. To zapala lampkę ostrzegawczą!
- więcej niż raz opowiedziałaś o czyimś ślubie i zachwycasz się każdym mijanym dzieckiem. To zapala cały neon złożony z lampek ostrzegawczych!
- nie ma tak dużych mocy przerobowych
- ma inne kobiety do wyboru, a Ty nie jesteś jego priorytetem 
- zapomniał
- nie miał czasu
- chodzi na randki dla sportu. Zawsze to lepszy wybór niż oglądanie meczu reprezentacji Polski
- przed randką jadłaś kebaba z sosem czosnkowym. Bez komentarza.
- nawet nie wykonałaś pozorowanego ruchu z cyklu: „Może zapłacę za siebie?”
- sprawdza czy sama się do niego odezwiesz. Jeśli to zrobisz to zdałaś test

Sposób postępowania: 
Mów, że nie chcesz związku, ale lubisz upojne noce. Jeśli będą naprawdę dobre, częste, a planety ułożą się we właściwej konstelacji to po pewnym czasie i tak skończy się to związkiem.


Typ nr 3:
- to samo co trzy pierwsze punkty u zaliczacza (typ 2), plus: jesteś nudna
- jesteś typową imprezową laską , okazało się, że umawiał się z Tobą jego kumpel
- mówisz, że studia nie są ważne, ale zamiast pracować utrzymują Cię rodzice
- masz nierozwiązane problemy emocjonalne z eks. Ludzie fantazjują o realnych trójkątach, a nie o emocjonalnych!
- jesteś typem emocjonalnego dusiciela w stylu: „Gdzie idziesz? Kiedy wrócisz? Jak wyglądam w tej sukience? Kochasz mnie?”
- zadowolenie z życia czerpiesz wyłącznie z tego co masz i jak wyglądasz cały czas czujesz się niewystarczająco ładna, mądra i bogata. Zamiast to poprawić narzekasz i oczekujesz zapewnień o tym, że jesteś ideałem
- posiadasz w swojej szafie więcej niż pięć rzeczy, które kupiłaś, ale nawet nie zdążyłaś odczepić od nich metki i o nich zapomniałaś
- traktujesz go jak portfel z potencjałem nocnym
- spotkał dziewczynę, która nie ma tych wad

Sposób postępowania: 
Masz mieć swoje życie, ale chcieć go do niego wpuścić. Masz uwielbiać nocne ekscesy, ale niech myśli, że tylko z nim. Masz nie widzieć poza nim świata, ale jednocześnie nie zamieniać się w dusiciela. To naprawdę takie trudne?

Ok, brutalnie było, ale takie jest życie...
Pozdrawiam.
Ala S.