
Piszą do mnie dziewczyny zrozpaczone, zdołowane, rozczarowane tym, że ich facet okazał się żabą, a nie księciem. Że miał być kimś innym, a jest...
No właśnie - kim jest?
Drogie Panie
Zanim wejdziecie w poważny (a nawet sakramentalny) związek z przedstawicielem płci przeciwnej zapamiętajcie:
(Warto wziąć sobie do serca i wbić do głowy raz na zawsze dwie kwestie)
1. Facet jaki jest taki zostanie
I nie ma opcji, że nagle z domatora zrobisz podróżnika, a z bywalca lokali cichą myszkę (no, szczurka raczej ;)). On zostanie sobą. To pewnik! Nie łudź się, że go zmienisz.
Zmienić to on może co najwyżej obwód w pasie, ilość spożywanego piwa lub stosunek do Ciebie :P
Reszta pozostanie bez zmian. Amen.
2. Nie szukaj tam, gdzie nie sposób znaleźć

Inna zaskoczona jest, że on wciąż znosi do domu chore koty. A powinien myśleć o karierze i gromadzeniu dochodów na koncie oszczędnościowy. Co ją tak dziwi, skoro kiedy go poznała był wolontariuszem w schronisku i marzył o założeniu domu tymczasowego dla porzuconych zwierząt?
Jeszcze inna poznała faceta w muzeum nad gablotką z monetami, a dziś rozpacza, że on nie chce skakać ze spadochronem...
Rozumienie przesłanie?

Ale na miłość boską nie wiąż się z wielbicielem modelarstwa, by potem narzekać, że nie lubi wspinaczki górskiej albo nie zrzędź, że poznany w dyskotece Piotruś Pan nie chce siedzieć z Tobą w weekend przed telewizorem, a woli kolegów i śpiew!
Ok, czasem modelarz lubi wspinaczki, facet z siłowni czyta, a domator kocha kino. To można łączyć, ale... dość rzadko jednak.
Zanim wdepniesz na amen - doinformuj się, co człowiek lubi a czego nie. I skonfrontuj to z własnymi oczekiwaniami.
Bo facet - patrz pkt.1! - się nie zmieni!
Tyle w tym temacie. Jaśniej i prościej nie umiem. Ale chyba jaśniej już nie trzeba, prawda? :)
Pozdrawiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz